Medal kochaj i służ

MISJA MEDALU ŚW. MAKSYMILIANA KOLBE

 Kochaj i służ

Nie możemy pozostawać obojętni wobec ludzkiego trudu. Każdej dobrze wykonanej pracy winniśmy szacunek i uznanie. Praca służy człowiekowi, jego ustawicznemu rozwojowi i doskonaleniu, umożliwia ona każdemu z nas, realizację zobowiązań pozwalających na właściwe funkcjonowanie w rodzinie
i społeczeństwie - nawet ta, która w opinii społecznej należy do mało eksponowanych i znaczących. Pogarda, czy obojętność wobec ludzkiego trudu jest zjawiskiem ze wszech miar nagannym. W ewangelii Św. Łukasza czytamy „ …bo zasługuje robotnik na swoją wypłatę” – szczególnie, jeśli praca przyjmuje formę służby, a więc działania charakteryzującego się pełnym oddaniem, skierowanego ku drugiemu człowiekowi, działania, którego siłą napędową jest miłość bliźniego.Medal św. Maksymiliana jest tą symboliczną formą „zapłaty” za służbę w imię miłości i dobra powszechnego. Pretendowani do jego otrzymania to nie tylko ludzie z „pierwszych stron gazet”, znani, popularni, na wysokich stanowiskach - wyróżnionym Medalem może być każdy (człowiek, instytucja), kto w swoim działaniu kieruje się misją sprowadzającą się do wypowiedzianych przez M. Kolbe słów: „Kochaj i służ”.

 

Kochaj i służ - Medal w służbie miłości

Idea Medalu św. Maksymiliana Kolbe zrodziła się w wyniku współpracy środowiskowej Parafii św. Maksymiliana Kolbe, a Kolegium Pracowników Służb Społecznych w Lublinie - placówki kształcącej kadry dla pomocy społecznej. W trakcie spotkania związanego z organizacją parafialnego festynu dla dzieci, ks. Marek Sapryga- proboszcz parafii, wyraził chęć podjęcia działań, zmierzających do opracowania formy nagrody - wyróżnienia dla wszystkich tych, którzy przejawiają wyjątkową aktywność
w czynieniu dobra, niosą pomoc, krzewiąc idee chrześcijańskie w życiu parafii i lokalnej społeczności, zachowując przy tym postawę godną człowieka i chrześcijanina. Obecni na spotkaniu przedstawiciele Kolegium Pracowników Służb Społecznych- Dyrektor mgr Iwona Grudzień - Bielaszewska oraz mgr Kazimierz Rejmak – nauczyciel Kolegium, nie mogli
w obliczu tak wyartykułowanej idei pozostać obojętni. Bogate doświadczenie placówki
w realizowaniu tego rodzaju projektów, okazało się bardzo przydatne.

Judeo – chrześcijański kontekst wartości, franciszkańska dynamika pomocy, nakazuje aktywnie szukać potrzebujących, jakże często naszej uwadze umyka konieczność równie dynamicznego poszukiwania tych, którzy pomoc na rzecz potrzebujących realizują. Bez udziału fleszy, często pozostając w cieniu ludzi, których wspierają. Ta skądinąd godna pochwały skromność w czynieniu dobra, wymaga jednak społecznej ekspozycji.
W otaczającej nas bylejakości, dobry przykład stanowić powinien kluczowy element wychowania. Wzór osobowy, a nie idol staje się wartością bezcenną. Tak wielu z nas nie może dla siebie znaleźć punktu odniesienia. „Tak bardzo brakuje autorytetów”- mówią ludzie
w różnym wieku. Należy podejmować i czynić dzieło wiodące ku normalności, sprawić tym samym, by normalność stała się „normalna”,. Ustanowienie Medalu jest działaniem wychodzącym naprzeciw tym potrzebom. Kapituła Medalu skupia swoją uwagę i wyróżnia tych, którzy podejmują w swoim funkcjonowaniu społecznym trud „normalności”, często ludzi żyjących w naszym bezpośrednim pobliżu, wśród nas, w naszym środowisku osobowym – naszych sąsiadów, członków naszej wspólnoty parafialnej, szkoły, dzielnicy, miasta, tych, którzy mogą być inspirującym przykładem do naśladowania dla wielu, czyniąc drogę ku naszemu człowieczeństwu łatwiejszą. Możliwość odniesienia się, do pozostającego
w zasięgu ręki ideału – wzorca osobowego, jest istotną wartością - szczególnie w działaniach kierowanych do ludzi młodych, poszukujących swojego miejsca w świecie, kształtujących swój system wartości. Na potwierdzanie tych słów, warto przytoczyć w tym miejscu słowa Jan Pawła II, stanowiące misję Kolegium Pracowników Służb Społecznych w Lublinie:
„…w wychowaniu chodzi bowiem o to, aby człowiek stawał się coraz bardziej człowiekiem… z drugimi, ale także i dla drugich …”        

W majowe przedpołudnie 2013 roku zrodziła się idea Medalu i misja projektu, na którą składają się słowa św. Maksymiliana Kolbe: „Kochaj i Służ”. Powstał Medal szczególny. Wykonany rękoma niepełnosprawnych uczestników Warsztatów Terapii Zajęciowej z czerwonej wypalonej gliny, przedstawia na awersie twarz św. Maksymiliana Kolbe inspirowaną obrazem Lucjana Jagodzińskiego, wrzeźbioną przez pracującą w WTZ rzeźbiarkę Bożenę Sadowską z umieszczonym w dolnej części Medalu napisem– „Kochaj
i służ”. Rewers obrazuje zarys mieszczącej się przy Drodze Męczenników Majdanka
w Lublinie świątyni p.w. św. Maksymiliana Kolbe. Medal nawiązujący w swoim artystycznym wyrazie do starożytnej pieczęci, jest dziełem wyjątkowym i to nie tylko za sprawą tworzywa z jakiego został wykonany - glina jest materiałem ciepłym, pełnym dobrej energii, przyjaznym człowiekowi, towarzyszącym mu w „trudzie codziennym” na przestrzeni jego dziejów, jednocześnie kruchym, wymagającym troski ze strony człowieka. Nie wyłącznie tworzywu Medal ten zawdzięcza swoją wyjątkowość. Baczny obserwator łatwo dostrzeże fragmenty linii papilarnych palców, które go odciskały w gipsowej formie. Jeżeli można mówić o medalach niepowtarzalnych to Medal św. Maksymiliana bezsprzecznie do takich należy. Niepowtarzalność będąca wynikiem wizji artysty, zakłada dostrzegalne różnice występujące między poszczególnymi egzemplarzami. Do każdej z nagrodzonych osób, trafia tym samym dzieło jedyne w swoim rodzaju – dosłownie i w przenośni, swoją odmiennością podkreślające indywidualność każdego nagrodzonego. Mówiąc o medalu, nie można odnieść się, czy też pozostać milczącym w obliczu wkładu pracy jaki wnieśli w to dzieło niepełnosprawni uczestnicy WTZ. Dzięki ich trudowi Medal ma swoją temperaturę, jest „gorący” i „czysty” tak jak czyste są serca i intencje jego wykonawców. Uzupełnieniem projektu jest opracowany graficznie przez prof. Leszka Mądzika – Dyplom (wyróżnienie Kapituły). Wzruszający w swej formie artystycznej i wyrazie jest dziełem samym w sobie.

Nie możemy pozostawać obojętni wobec ludzkiego trudu. Każdej dobrze wykonanej pracy winniśmy szacunek i uznanie. Praca służy człowiekowi, jego ustawicznemu rozwojowi i doskonaleniu, umożliwia ona każdemu z nas, realizację zobowiązań pozwalających na właściwe funkcjonowanie w rodzinie i społeczeństwie - nawet ta, która
w opinii społecznej należy do mało eksponowanych i znaczących. Pogarda, czy obojętność wobec ludzkiego trudu jest zjawiskiem ze wszech miar nagannym. W Ewangelii Św. Łukasza czytamy „ …bo zasługuje robotnik na swoją wypłatę” – szczególnie, jeśli praca przyjmuje formę służby, a więc działania charakteryzującego się pełnym oddaniem, skierowanego ku drugiemu człowiekowi, działania, którego siłą napędową jest miłość bliźniego.

Pozostający w służbie miłości Medal św. Maksymiliana pozwala wierzyć w otaczające nas dobro, mieć nadzieję, że zostanie ono wykorzystane z pożytkiem dla nas wszystkich, jest tą symboliczną formą „zapłaty” za służbę w imię dobra powszechnego. Nominowani do jego otrzymania to nie tylko ludzie z „pierwszych stron gazet”, znani, popularni, na wysokich stanowiskach. Medalem może być wyróżnionym każdy (człowiek, instytucja), kto w swoim działaniu kieruje się misją sprowadzającą się do wypowiedzianych przez M. Kolbe słów: „Kochaj i służ”.

Kazimierz Rejmak